Nie musisz przez to iść sama
Krąg kobiecy dla mam dzieci neuroatypowych. Zamknięta grupa, w której każde spotkanie jest miejscem na rozmowę, emocje i prawdziwą wspólnotę.
Czujesz, że jesteś jedyna,
która tak ma?
- Szukałaś kogoś, kto zrozumie bez tłumaczenia - i nie znalazłaś;
- Rodzina mówi, żebyś się "wzięła w garść";
- Nie masz z kim porozmawiać o tym, jak to jest naprawdę;
- Czujesz się niewidzialna - nikt nie pyta, jak Ty dajesz radę.

Mała, zamknięta grupa
To nie jest otwarta grup, do której można wejść i wyjść. To zamknięta grupa maksymalnie 8 kobiet, które przechodzą całą drogę razem – od pierwszego do ostatniego spotkania. Ten sam skład przez cały cykl daje coś, czego żadna duża społeczność nie da: prawdziwe zaufanie i poczucie bezpieczeństwa, które rośnie z tygodnia na tydzień.
Spotykamy się online, raz w tygodniu, przez 90 minut. Cykl trwa 3 miesiące – to około 12 spotkań.
Widzę, jak bardzo się starasz. Tu jesteś bezpieczna.
Co zmienia się po tych trzech miesiącach
Koniec poczucia, że jesteś sama
Masz realny kontakt z kobietami w podobnej sytuacji. Wiesz, że nie jesteś jedyną, która tak ma.
Stały rytuał tylko dla Ciebie
Masz w tygodniu 90 minut, które należą wyłącznie do Ciebie. Nie jako luksus, na który "może kiedyś starczy" – jako stały punkt w kalendarzu.
Wolność od winy
Robisz coś dla siebie i nie czujesz przy tym wyrzutów sumienia – bo widzisz, że inne kobiety też na to zasługują, i zaczynasz wierzyć, że Ty również.
Grupa:
maksymalnie 8 kobiet
Spotkania:
raz w tygodniu, online, 90 minut
Czas trwania cyklu:
3 miesiące (ok. 12 spotkań)
Inwestycja:
100 zł / spotkanie
Płatność z góry za 3 miesiące lub 3 raty.
Liczba miejsc ograniczona:
grupa zamyka się po skompletowaniu
Najbliższy krąg rozpoczyna się:
zimą 2026 roku
"Boję się otworzyć przed obcymi kobietami."
To jeden z najczęstszych lęków. I rozumiem go – sama go miałam. Dlatego idziemy w Twoim tempie. Nie skaczesz na głęboką wodę. Wchodzisz powoli, tak głęboko, jak dziś potrafisz.
"Nie jestem pewna, czy to teraz dobry moment."
Gotowość nie przychodzi przed zmianą. Przychodzi w jej trakcie. Nie musisz być gotowa. Musisz tylko chcieć zacząć.


"To jednak wydatek, a mam tyle innych kosztów."
Rozumiem to. Zmęczona, wyczerpana mama nie jest w stanie dać dziecku tego, co może dać mama zadbana. To nie jest wydatek na luksus. To inwestycja w fundament – w Ciebie.
"Nie mam czasu na kolejne spotkanie w tygodniu."
Wiem, jak to jest. Dzień ledwo się mieści, a Ty i tak zostajesz na końcu listy. Ale te 90 minut tygodniowo to nie kolejne zadanie do odhaczenia - to jedyny czas, który realnie oddajesz sobie. Mama poukładana wewnętrznie działa spokojniej i mniej tonie w chaosie. To nie odbiera Ci czasu. To Ci go oddaje.